Słodko – kwaśne tofu

tofu; słodko - kwaśne tofu; wegetarianizm; wegetariański przepis; obiad bez mięsa; wege; kuchnia azjatycka

 

Nareszcie nadszedł ten dzień, w którym tofu debiutuje na moim wypełnionym słodkościami blogu. Rzadko pojawiają się tu przepisy wytrawne, bo moje kulinarne eksperymenty skupiają się głównie na słodkim. Może jako blogerka kulinarna nie wypada mi tak pisać, ale jeśli chodzi o dania wytrawne, to mam swoje pewniaki, których się trzymam na co dzień. Poza tym zawsze wiedziałam, że lepiej mi idzie pieczenie niż gotowanie i tego się do tej pory trzymałam. Czas jednak na zmianę, bo zmieniła się też moja dieta zmuszając mnie do poszukiwań i eksperymentów. I powiem wam, że całkiem mi z tym dobrze. Czytaj dalej

Burgery z buraka

Muszę się do czegoś przyznać. Przez pewien czas, kilka miesięcy temu, byłam wegetarianką. Chociaż może słowa „wegetarianka” używam nieco na wyrost. Po prostu przez kilka tygodni nie jadłam mięsa. Żadnego. Trauma, jakiej doznałam gdy moja mama zaczęła „zajmować się” kurczakami kupionymi przecież właśnie na mięso sprawiła, że nic, co kiedyś było żywe, a zwłaszcza co biegało na moich oczach, nieświadome jeszcze czekającego je okrutnego losu, nie mogło znaleźć się na moim talerzu. Ten dziwny i niepokojący dla mnie stan rzeczy trwał kilka tygodni. Po tym czasie, kiedy straciłam nadzieję, że samo mi przejdzie, powiedziałam sobie dość, upiekłam mięso z jednego z rzeczonych kurczaków, wzięłam kilka głębszych oddechów i zjadłam je na obiad. I tak pokonałam mój „wegetarianizm”, który z prawdziwym niewiele miał wspólnego, powracając tym samym do grona mięsożerców.
Czytaj dalej

Ravioli z dynią i orzechami

Kilka dni temu pojawił się wśród lubelskich blogerek kulinarnych pomysł wspólnego, wirtualnego gotowania. Wybór padł na dynię, która jest teraz trendy i na czasie i wszyscy coś z niej robią. Więc i my w takową się zaopatrzyłyśmy i w ramach Lubelskiego Kociołka przygotowałyśmy z niej same pyszności. Pisząc ten post niemal ślinka mi cieknie, a żołądek wykonuje dziwne ruchy. Wszystko to na wspomnienie dyniowych ravioli z orzechami. Dynia na słodko jest pyszna, ale to wytrawne połączenie przebija niemal wszystko i jak na razie jest moim jesiennym numerem jeden. Dynia, orzechy i palone masło. Tercet wcale nie egzotyczny, ale swojski i łatwy, a efekt zdecydowanie zachwyca. Kocham domowy makaron i chyba czas najwyższy zakupić maszynę, żeby się od uszczerbku na zdrowiu obronić. Przy okazji robienia tych ravioli odkryłam, że jak najbardziej można mieć zakwasy w dłoniach i przedramionach. Wystarczy przez pół godziny wałkować makaron. Efekt gwarantowany. Ale bez bicia przyznaję, że ten smak jest wart takiego poświecenia 🙂

Czytaj dalej

Tarta cebulowa

Cebulę zawsze traktowałam nieco po macoszemu. Niezbędna jako dodatek do wielu dań, ale jako główny element raczej niepożądana. Jeden z najcudowniejszych zapachów jakie do dziś uwielbiam, to podsmażana cebula, która moja mama dodawała do pierogów ruskich. To był jedyny moment, gdy naprawdę doceniałam to warzywo.

Ostatnio zupełnie niespodziewanie zasmakowałam w naszym słynnym, lubelskim przysmaku, czyli cebularzu. Okazało się, że lokalna piekarnia w miejscu gdzie mieszkam robi je wprost wyśmienite. Ja, do tej pory pogardzająca cebulą, zajadam się nimi przy każdej okazji. I to właśnie dzięki temu cebula zaczęła zajmować coraz poczytniejsze miejsce w moim menu, czego przykładem jest ta tarta. Jest w niej aż kilogram cebuli, czyli całkiem dużo, ale w niczym to nie przeszkadza. Ponieważ tegoroczne cebulowe zbiory to u nas cała wielka skrzynia cebuli, tarte na pewno będę powtarzać jeszcze nie raz.

Czytaj dalej

Najprostszy sos pomidorowy

Latem, gdy sezon pomidorowy trwa w najlepsze ten sos przyrządzam kilka razy w tygodniu. Świeże, soczyste pomidory to jedna z tych rzeczy, których najbardziej mi brakuje zimą. Ratuje się wtedy pomidorami z puszki, ale cóż, to nie to samo. W tym roku się jednak przygotowałam i powstało kilka słoiczków sosu na zapas, którymi będzie można się cieszyć zimą.

Czytaj dalej

Ryż z jajkami i pomidorami

Nie wiem jak to się dzieje. Co jakiś czas obiecuje sobie, że będzie się tu pojawiać więcej wytrawnych przepisów, ale i tak kończy się zazwyczaj tak samo. Moja miłość do przygotowywania słodkości bierze górę.

Ale czasami trzeba jednak trochę odpocząć. Dlatego dziś chcę się z Wami podzielić przepisem na jeden z moich ulubionych ostatnio obiadów. Pomysł na jego przygotowanie był spontaniczny. Miałam ugotowany ryż i mało czasu na zrobienie obiadu. Dogotowałam więc jajka, pokroiłam pomidorki i szczypiorek, a całość polałam oliwą z oliwek. Szybko, smacznie i przede wszystkim zdrowo. Polecam 🙂 Czytaj dalej

Ostre naleśniki z farszem ziemniaczanym


Dziś znów będzie szybko i na temat. Terminy gonią mnie niemiłosiernie, ale tak to jest jak się człowiek tyle czasu opiernicza. Potem trzeba nadrabiać, a jak już się sprawy zwalą to zazwyczaj wszystkie na raz 🙂

Kolejny przepis Gordona z „Ultimate Cookery Course” – naleśniki z ziemniaczanym farszem. Całkiem smaczne, choć przyznam, że spodziewałam się czegoś bardziej pikantnego. W każdym razie, na pewno warto wypróbować jeśli lubicie orientalną kuchnię 🙂

Czytaj dalej

Gnocchi z tymiankiem i groszkiem

Dzisiaj mam dla Was prosty pomysł na obiad. Pomysł pochodzi od Gordona Ramsay’a, a dokładnie z jego książki „Gordon Ramsay’s Ultimate Cookery Course”. Książkę kupiłam już jakiś czas temu, ale dopiero niedawno miałam okazję coś z niej ugotować. Z wielu względów padło właśnie na gnocchi, głównie dlatego, że kuchnia włoska przemawia do mnie najbardziej.

Czytaj dalej