Tort kokosowo truskawkowy

piętrowy tort kokos truskawka

Tort piętrowy kusił mnie od bardzo dawna. Bardzo chciałam mieć go przed obiektywem. Piętrowe torty kojarzyły mi się jednak z dużymi imprezami, na których obdzielić trzeba wiele osób. Zastanawiałam się co ja biedna pocznę z takim ogromnym tortem. Na szczęście od jakiegoś czasu systematycznie zaopatrzam się w coraz to nowe formy do pieczenia, a szczególnie polubiłam małe tortownice. Dzięki temu mogłam przygotować piętrowy tort, który wcale nie był taki wielki. Dolna warstwa miała 15 cm średnicy, a górna zaledwie 10 cm.

Z lekką niepewnością podeszłam też do technicznej strony, czyli do samego przygotowania tortu. Żaden ze mnie cukiernik i bałam się, że tort zwyczajnie mi się zawali. W końcu zaliczyłam już pokaźną ilość kulinarnych porażek. A często jest tak, że jak naprawdę się staram, to najmniej mi wychodzi. W końcu powiedziałam sobie „A co tam, najwyżej nie będzie sesji”.
Czytaj dalej

Letnie napoje dla Spring Plate

 

Zupełnie wyleciało mi z głowy, że chciałam Wam tu wspomnieć o moim małym wkładzie w powstanie wakacyjnego numeru magazynu Spring Plate. Tym razem przygotowałam do niego napoje, które nieco pomagają przetrwać tropikalne upały, z jakimi musimy się ostatnio borykać. Temat był przyjemny i dość łatwy, bo ze względu na szalone tempo w pracy związane z montowaniem i ostatecznym dopracowywaniem wystawy, nic bardziej czasochłonnego nie dałoby rady powstać.
Czytaj dalej

Sałatka z groszku i truskawek

 

Ostatnie dni są trochę zwariowane. W pracy nastał gorący okres, na który od dawna się szykowaliśmy. Od kilku dni montujemy wielką i wspaniałą wystawę. Cudownie jest widzieć jak wiele małych elementów, tak długo dopieszczanych przez tyle osób, zaczyna żyć razem i tworzy piękną całość. Nie spodziewałam się, że aż tak spodoba mi się ta część pracy w muzeum. Ale pomimo pośpiechu w pracy mam też trochę czasu na przemyślenia.

Czytaj dalej

Ciasto jaglane z truskawkami

 

Gdzie się ostatnio nie obrócę, to zalewa mnie ogromna ilość ciast i deserów z wykorzystaniem kaszy jaglanej. Już jakiś czas temu zaczęłam się powoli przymierzać do wypróbowania jej w jakimś wypieku. Nabyłam nawet w tym celu stosowne pudełeczko, które niestety trochę przeleżało w szafce, a trochę zostało objedzone przy innych okazjach. Na szczęście jedną małą torebeczkę udało mi się uchować i przy stosownej okazji mogłam się zabrać za pieczenie.

Co można napisać o samym cieście? Proste, ucierane, z truskawkami. Dość ciężkie, ale nie zbite, wilgotne od kaszy. Mocno pragnę wierzyć, że zdrowe, bo zjadłam więcej niż jeden kawałek 🙂 Czytaj dalej

Sernik czekoladowo – truskawkowy bez pieczenia

 

Ostatnio bardzo rzadko piekę z użyciem czekolady. Lubię ją, chociaż nie jest mi niezbędna do przeżycia. Czasami jednak przychodzi taki dzień, kiedy dosłownie dałabym się pokroić za coś mocno czekoladowego. Jednego takiego dnia połączyłam moje nagłe pragnienie czekolady z ostatnią, i ciągle żywą, obsesją sernikową i wyszedł mi taki oto czekoladowy sernik z truskawkami. Sernik jest bardzo delikatny, a jego konsystencja zbliżona jest bardziej do musu, niż do klasycznego ciężkiego sernika. Tym razem zrezygnowałam też z użycia żelatyny. Zamiast tego ciasto powędrowało na kilka dobrych godzin do zamrażalnika. Czytaj dalej

Tort naleśnikowy z truskawkami

 

Sezon na truskawki w moim ogrodzie w pełni, więc staram się jak mogę je wykorzystywać. Co roku mam jednak ten sam problem, czyli klęskę urodzaju. Staram się jak najlepiej wykorzystać ten krótki okres, w którym ilość truskawek może czasami przyprawiać o zawrót głowy. Dodaję je niemal do wszystkiego, rozdaję rodzinie i znajomym, zabieram do pracy, gdzie umilają nam nasz muzealny kierat. Ale wszystko to mało, bo wystarczy trochę ciepła i słońca, a truskawki dojrzewają jak szalone.

Czytaj dalej

Pavlova z kremem waniliowym

Nigdy nie byłam specjalną fanką bez. Ot, małe, kruche i straszliwie słodkie. Ale tak się złożyło, że w ostatnich dniach zużyłam sporo żółtek i zostały mi białka, które trzeba było szybko wykorzystać. Pomyślałam sobie, że może czas przygotować coś, czego nigdy do tej pory nie robiłam, a do czego większa ilość białek będzie jak znalazł.

Wybór padł na bezę Pavlova. Myślałam o niej już od jakiegoś czasu słysząc i czytając tyle zachwytów nad jej niezwykłymi walorami smakowymi. Szczerze mówiąc, miałam też ochotę na małe wyzwanie i  byłam też ciekawa czy mi się uda sprostać.
Czytaj dalej