Sernik cytrynowy

sernik cytrynowy; sernik z bezą; ser; cytryny; lemon curd; fotografia kulinarna

Stało się to, czego tak bardzo nie chciałam. Zapanowała śnieżna zima i jak na razie chyba nie zamierza odpuścić. Jako osoba wybitnie ciepłolubna nie podzielam entuzjazmu miłośników białego puchu i siarczystego mrozu. Zamiast cieszyć się z padającego śniegu wolałabym otulić się kilkoma kocami i tak przeczekać do wiosny. Skoro jednak tak się nie da, to pozostaje mi tylko rozgrzewać się gorącymi napojami i szukać słońca w kuchni.
Czytaj dalej

Sernik czekoladowy

sernik czekoladowy; sernik z czekoladą; czekolada; ciasto z czekoladą; ciasto czekoladowe

Aż ciężko mi uwierzyć, że przepis na sernik czekoladowy do tej pory nie zagościł na blogu. Było tu już mnóstwo serników o najróżniejszych smakach, a teraz przyszła kolej na pyszny, dekadencki sernik pełen czekolady. Naprawdę pełen, bo na małą tortownicę o średnicy 18 cm zużyłam dwie tabliczki gorzkiej czekolady i dodatkowo trochę ciemnego kakao. Tak więc wszystkim czekomaniakom ten wypiek powinien przypaść do gustu.
Czytaj dalej

Jak zrobić idealny sernik

jak zrobić idealny sernik; jak upiec sernik; sernik który nie opada; kremowy sernik

Mówić o idealnym serniku, to tak jakby mówić o idealnej kobiecie. Dla każdego ten ideał będzie inny. Jedni wolą brunetki, inni blondynki. Jedni lubią panie filigranowe, inni chcą więcej kochanego ciałka. Tak samo jest z sernikami. Są zwolennicy suchych i ciężkich i są tacy, dla których jak sernik to tylko lekki i puszysty jak chmurka. Trudno rozsądzić kto ma rację, bo dla każdego idealność sernika będzie się przejawiała w czym innym.

Mój ideał to sernik kremowy. To moje podstawowe wymaganie. Nie pogardzę tym lżejszym, ale moje serce należy do cięższego, który dosłownie rozpływa się w ustach. Wszelkie wynalazki typu New York Style Cheesecake i London Style Cheesecake to jest to, co kocham najbardziej. O takich sernikach będę też pisać.
Czytaj dalej

Sernik kokosowy bez pieczenia

sernik kokosowy bez pieczenia z malinami; sernik na zimno; malinowy; kokosowy

Najdłuższa fala upałów jaką pamiętam zmusiła mnie do wyłączenia piekarnika. I chociaż czasami nachodzi mnie ochota na coś pieczonego, to żar lejący się z nieba skutecznie mnie zniechęca. Na szczęście są ciasta bez pieczenia i teraz jest najlepszy czas, żeby z nimi poeksperymentować. Sernik kokosowy bez pieczenia chodził za mną od jakiegoś czasu. Właściwie to pierwotnie był planowany jako sernik pieczony. Jednak od ponad tygodnia piekarnik odpalam tylko w wyjątkowych przypadkach, kiedy trzeba upiec coś do sesji, która nie może poczekać. A i wtedy czekam do późnego wieczora z pracą.
Czytaj dalej

Sernik Mojito

sernik mojito limonka mięta

Jeśli chodzi o alkohol, kolorowe drinki to zdecydowanie nie moja bajka. Ostatnio ograniczam się do szkockiej whisky, co podobno znaczy, że się starzeję. Chociaż pośród słodkich i kolorowych drinków jest jeden, który bardzo lubię. Mojito, bo o nim mowa, jakiś czas temu podbiło moje serce swoją świeżością. Właśnie to cudownie świeże połączenie limonki i mięty postanowiłam przemycić do tego sernika.
Czytaj dalej

Tradycyjny sernik królewski

przepis na sernik
sernik królewski

Będę z Wami szczera. Sernik królewski nigdy mnie jakoś specjalnie nie kusił. Dużo większy entuzjazm wywołują u mnie wszystkie egzotyczne połączenia smaków, serniki londyńskie, nowojorskie i te bez pieczenia. Tradycyjny sernik królewski wydawał mi się, nie bójmy się użyć tu tego słowa, lekko nudny. Ale w końcu dałam się skusić. Znalazłam starą, pożółkłą kartkę i postanowiłam wypróbować zapisany na niej przepis na sernik. W końcu taka kartka jak nic gwarantuje emocjonujące pieczenie. Nie wiem czy Was też zadziwia to, że kilkanaście lat temu ludzie zdawali się nie posługiwać żadnym systemem wag, a czasem i miar?
Czytaj dalej

Sernik malinowy

sernik z malinami
sernik malinowy

Nie ma się co oszukiwać, lato powoli dobiega końca. Mimo, że szkoda mi trochę gorących dni, to jednak w tym roku wchodzę w jesień jakoś łagodniej. Może dlatego, że pierwszy raz od wielu, wielu lat nie miałam typowych, 2 lub 3 miesięcznych wakacji, tylko zwykły urlop. Może dzięki temu łatwiej mi znieść widok pierwszych złotych liści i co raz krótsze dni. W każdym razie myśl o nadchodzącej jesieni nastraja mnie zaskakująco pozytywnie. Cieszę się na nowe składniki, zwłaszcza na dynię, na gotowanie rozgrzewających potraw, na bogactwo korzennych przypraw, które znów rozgoszczą się w mojej kuchni. W głowie mam już pomysły na sesje w ciepłym, jesiennym klimacie.

Czytaj dalej