Słodko – kwaśne tofu

tofu; słodko - kwaśne tofu; wegetarianizm; wegetariański przepis; obiad bez mięsa; wege; kuchnia azjatycka

 

Nareszcie nadszedł ten dzień, w którym tofu debiutuje na moim wypełnionym słodkościami blogu. Rzadko pojawiają się tu przepisy wytrawne, bo moje kulinarne eksperymenty skupiają się głównie na słodkim. Może jako blogerka kulinarna nie wypada mi tak pisać, ale jeśli chodzi o dania wytrawne, to mam swoje pewniaki, których się trzymam na co dzień. Poza tym zawsze wiedziałam, że lepiej mi idzie pieczenie niż gotowanie i tego się do tej pory trzymałam. Czas jednak na zmianę, bo zmieniła się też moja dieta zmuszając mnie do poszukiwań i eksperymentów. I powiem wam, że całkiem mi z tym dobrze. Czytaj dalej

Ryż z jajkami i pomidorami

Nie wiem jak to się dzieje. Co jakiś czas obiecuje sobie, że będzie się tu pojawiać więcej wytrawnych przepisów, ale i tak kończy się zazwyczaj tak samo. Moja miłość do przygotowywania słodkości bierze górę.

Ale czasami trzeba jednak trochę odpocząć. Dlatego dziś chcę się z Wami podzielić przepisem na jeden z moich ulubionych ostatnio obiadów. Pomysł na jego przygotowanie był spontaniczny. Miałam ugotowany ryż i mało czasu na zrobienie obiadu. Dogotowałam więc jajka, pokroiłam pomidorki i szczypiorek, a całość polałam oliwą z oliwek. Szybko, smacznie i przede wszystkim zdrowo. Polecam 🙂 Czytaj dalej

Na rozgrzewkę risotto z imbirem

Zima ciągle trzyma. Słabnie, ale wciąż nieprzyjemnie daje się we znaki. Czasu do wiosny nie można przyśpieszyć, chociaż wiadomo mi, że niektórzy towarzysze blogerzy imają się rozmaitych kulinarnych sztuczek, by choć trochę prawa natury zagiąć 🙂 To, co zrobić można na pewno, to rozgrzać się jakimś konkretnym, treściwym daniem na talerzu. Takim z pewnością jest risotto a zwłaszcza, gdy doda się do niego wszystko to, co właściwości znacznie podnoszące nam temperaturę ciała posiada.
Czytaj dalej

Sałatka ryżowa z tuńczykiem – szybki obiad we włoskim stylu

IMG_0796-001

Kocham włoską kuchnię za jej prostotę, za świeże, aromatyczne dodatki i za nieskomplikowane połączenia. Dokładnie taka jest ta sałatka. Prosta, szybka i pyszna, z dużą ilością tuńczyka, którego uwielbiam. A do tego lekka, bo nie ma tu majonezu, a i ryżu jest jak na taką ilość niewiele. Są za to smakowite pomidory i oliwa z oliwek. Samo zdrowie 🙂 Można jeść niemal bez wyrzutów sumienia, chociaż przyznam, że miałam problem z poprzestaniem na jednaj porcji. Kiedyś, dawno temu, jeszcze na początku bloga pisałam, że uwielbiam makaron z tuńczykiem. Ta sałatka zdecydowanie go przebiła 🙂 Czytaj dalej