Ravioli z dynią i orzechami

Kilka dni temu pojawił się wśród lubelskich blogerek kulinarnych pomysł wspólnego, wirtualnego gotowania. Wybór padł na dynię, która jest teraz trendy i na czasie i wszyscy coś z niej robią. Więc i my w takową się zaopatrzyłyśmy i w ramach Lubelskiego Kociołka przygotowałyśmy z niej same pyszności. Pisząc ten post niemal ślinka mi cieknie, a żołądek wykonuje dziwne ruchy. Wszystko to na wspomnienie dyniowych ravioli z orzechami. Dynia na słodko jest pyszna, ale to wytrawne połączenie przebija niemal wszystko i jak na razie jest moim jesiennym numerem jeden. Dynia, orzechy i palone masło. Tercet wcale nie egzotyczny, ale swojski i łatwy, a efekt zdecydowanie zachwyca. Kocham domowy makaron i chyba czas najwyższy zakupić maszynę, żeby się od uszczerbku na zdrowiu obronić. Przy okazji robienia tych ravioli odkryłam, że jak najbardziej można mieć zakwasy w dłoniach i przedramionach. Wystarczy przez pół godziny wałkować makaron. Efekt gwarantowany. Ale bez bicia przyznaję, że ten smak jest wart takiego poświecenia 🙂

Czytaj dalej

Gnocchi z tymiankiem i groszkiem

Dzisiaj mam dla Was prosty pomysł na obiad. Pomysł pochodzi od Gordona Ramsay’a, a dokładnie z jego książki „Gordon Ramsay’s Ultimate Cookery Course”. Książkę kupiłam już jakiś czas temu, ale dopiero niedawno miałam okazję coś z niej ugotować. Z wielu względów padło właśnie na gnocchi, głównie dlatego, że kuchnia włoska przemawia do mnie najbardziej.

Czytaj dalej

Pierogi ze szpinakiem

pierogi7

Jak co roku o tej porze nie mogę się nadziwić jak szybko miną kolejny rok. Wydaje mi się jakbym zaledwie kilka dni temu zapewniał siebie, że ten nowy będzie dużo lepszy niż stary, że za rok o tej porze będę miała poczucie, że coś naprawdę zmieniło się na lepsze. Nie lubię takich podsumowań, ale jakoś trudno od nich uciec.

Żegnam ten rok bez specjalnego smutku, ani bez przesadnej radości. Bywało różnie. Bywało ciężko, momentami nawet bardzo ciężko, ale z perspektywy czasu wiem, że pewne rzeczy trzeba było zrobić, pewne trudne decyzje podjąć, żeby teraz mogło być lepiej. Ale były też rzeczy dobre. Decyzja o stworzeniu tego bloga i wszystko co za tym poszło, odkrycie swojej prawdziwej pasji pierwszy raz w życiu. Tak, pod tym względem był to dobry rok 🙂
Czytaj dalej