Kawa mrożona po wietnamsku

 

Kto w ogóle wymyślił zasadę, że zimne jemy i pijemy tylko latem? Mówiąc o zimnym mam na myśli bardzo zimne, czyli lody i wszystko co mrożone, jak na przykład mrożona kawa. Lub też mrożona kawa z lodami jeśli ktoś lubi zimno podwójne. W każdym razie zawsze, gdy takie słowa słyszałam, głównie kiedy miałam zimą wielką ochotę na lody, automatycznie włączał się we mnie tryb odwrotny. Często tak mam, że gdy słyszę, że czegoś robić się nie powinno, lub ja nie powinnam, to zrobię to na pewno. Może już dawno nie będę miała ochoty, ale przyjemność postawienia na swoim zwykle wygra. Tak, zdarza mi się być przesadnie upartą i wprost uwielbiam żeby było po mojemu. Najlepiej zawsze.
Czytaj dalej

Letnie napoje dla Spring Plate

 

Zupełnie wyleciało mi z głowy, że chciałam Wam tu wspomnieć o moim małym wkładzie w powstanie wakacyjnego numeru magazynu Spring Plate. Tym razem przygotowałam do niego napoje, które nieco pomagają przetrwać tropikalne upały, z jakimi musimy się ostatnio borykać. Temat był przyjemny i dość łatwy, bo ze względu na szalone tempo w pracy związane z montowaniem i ostatecznym dopracowywaniem wystawy, nic bardziej czasochłonnego nie dałoby rady powstać.
Czytaj dalej

Deserowy likier kokosowy

 

Moje doświadczenie z produkcją alkoholu jest żadne. Jeśli chodzi o konsumpcję to różne rzeczy zdarzało mi sie degustować z różnymi osobami. Do dziś na głowę bije wszystko domowej roboty bimber, który kiedyś robił mąż koleżanki mojej mamy wraz ze swoim kolegą. Niestety z różnych względów zaprzestali produkcji a szkoda, bo produkt był pierwszej klasy. Smaki dowolne – miodowy, cytrynowy, brzoskwiniowy. To tylko te, które miałam przyjemność próbować osobiście. Przyznaję, skubaństwo było mocne. I to jeszcze jak mocne, ale tak smaczne, że spokojnie można było spożywać bez popijania. Prawie jak nalewka. Nalewka, w której stężenie alkoholu przekraczało grubo 40% 🙂

Czytaj dalej

Gorąca czekolada z chili

Jak co roku w Tłusty Czwartek cały nasz kraj ogarnia pączkowa histeria. Przynajmniej mi się tak wydaje. Wszyscy kupują pączki, jedzą pączki i o nich rozmawiają. Tradycyjne pytanie to Ile już dzisiaj zjadłeś pączków? O pączkach głośno jest na ulicy i w telewizji, bo czy w ten dzień jakiś serwis informacyjny mógłby tak istotną informacje pominąć? Raczej nie, a nuż ktoś jeszcze zapomni i nie zje żadnego pączka. Podobno to przynosi pecha 🙂 Moim zdaniem bardziej pechowo może się skończyć takie niekontrolowane obżarstwo. Ale spokojnie. W telewizji, jak co roku, poinformują nas dokładnie o kaloryczności naszych przysmaków,  doradzą też ile jakiego wysiłku trzeba, żeby takiego jednego pączka spalić.
Czytaj dalej

Jak zrobić najlepsze grzane piwo

grzane piwo grzaniec z piwa


Nie jestem przygotowana do zimy. Mam ciepłe zimowe  buty, z szafy wyciągnęłam gruby płaszcz, a opony już dawno zmieniłam na zimowe. Ale nie czuje się ani trochę gotowa. Zupełnie nie podzielam entuzjazmu niektórych osób z powodu wszechobecnego śniegu. Jestem dziwna, bo nawet Święta aż tak mnie nie ekscytują, czekam na nie bardziej jak na kilka dni wolnego. Długo by pisać dlaczego tak właśnie ze mną jest.

Jedyne co tak naprawdę w Świętach lubię, to całe to świąteczne gotowanie. Wczorajszy wieczór na przykład spędziłam piekąc i ozdabiając pierniczki, a kilka świątecznych specjałów czeka jeszcze w kolejce do zrobienia. Ale mróz, śniegi i coraz bardziej wszechobecna świąteczna gorączka jakoś nie nastrajają mnie całkiem pozytywnie. Tym, co pomaga na takie chwile jest grzane piwo. Czytaj dalej