Klasyczne amerykańskie pancakes

amerykańskie pancakes; klasyczne pancakes; pankejki; nalesniki; placki; śniadanie

 

Muszę się Wam przyznać, że uwielbiam wszelkiego rodzaju placki i naleśniki. Dla mnie to jedna z najlepszych opcji na leniwe, weekendowe śniadanie. Nie wypieram się też tego, że zdarza mi się jeść je na kolację. Kilka propozycja na pancakes pojawiło się już na blogu, a dziś mam dla Was przepis na klasyczną wersję tych amerykańskich naleśników. Smakują doskonale ze świeżymi owocami, lub w wersji bardziej amerykańskiej, z bekonem i syropem klonowym.    Czytaj dalej

Tort naleśnikowy z truskawkami

 

Sezon na truskawki w moim ogrodzie w pełni, więc staram się jak mogę je wykorzystywać. Co roku mam jednak ten sam problem, czyli klęskę urodzaju. Staram się jak najlepiej wykorzystać ten krótki okres, w którym ilość truskawek może czasami przyprawiać o zawrót głowy. Dodaję je niemal do wszystkiego, rozdaję rodzinie i znajomym, zabieram do pracy, gdzie umilają nam nasz muzealny kierat. Ale wszystko to mało, bo wystarczy trochę ciepła i słońca, a truskawki dojrzewają jak szalone.

Czytaj dalej

Idealnie cienkie naleśniki

W dzieciństwie smażenie naleśników było u nas w domu prawdziwym rytuałem. Rytuałem radosnym, bo oznaczał on pyszną, słodką kolację złożoną z góry naleśników posmarowanych obficie słodkim, domowym dżemem lub twarożkiem. Mama mieszała ciasto, bo tylko ona znała tę tajemną recepturę, a ja z bratem dzieliliśmy się smażeniem. Potem oboje nauczyliśmy się robić ciasto naleśnikowe i wspólne przygotowywanie i smażenie zdarza się niestety coraz zadziej. Kiedy robię naleśniki zwykle nie korzystam z żadnego konkretnego przepisu. Po prostu mieszam składniki na oko, aż uzyskam pożądaną konsystencję. Moja mama zawsze tak robi i jakoś tak obserwując ją i ja przejęłam ten sposób. Zazwyczaj świetnie się sprawdza, ale czasami potrzebuję naprawdę sprawdzonego przepisu na naleśniki, które za każdym razem wychodzą idealnie, są super cienkie i dobrze się smażą. Wtedy sięgam po ten przepis, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.

Czytaj dalej

Ostre naleśniki z farszem ziemniaczanym


Dziś znów będzie szybko i na temat. Terminy gonią mnie niemiłosiernie, ale tak to jest jak się człowiek tyle czasu opiernicza. Potem trzeba nadrabiać, a jak już się sprawy zwalą to zazwyczaj wszystkie na raz 🙂

Kolejny przepis Gordona z „Ultimate Cookery Course” – naleśniki z ziemniaczanym farszem. Całkiem smaczne, choć przyznam, że spodziewałam się czegoś bardziej pikantnego. W każdym razie, na pewno warto wypróbować jeśli lubicie orientalną kuchnię 🙂

Czytaj dalej

Pancakes, masło orzechowe i plan naprawczy na wiosnę

Pancakes, pancakes, znowu pancakes. Poważniejsze gotowanie i pieczenie chwilowo ograniczyłam do minimum, ale tylko chwilowo, i zajmuję się tym głównie w weekendy. Wiosna (lato?) na za oknem, w głowie mam trochę fajnych pomysłów kulinarnych i fotograficznych, ale nie mogę już dłużej udawać, że nie słyszę żałosnego zawodzenia mojej porzuconej i opuszczonej pracy magisterskiej 🙂
Czytaj dalej

Migdałowe pancakes

 

Popadłam ostatnimi dniami w śniadaniową monotonię. Codziennie, niezależnie od ilości czasu jaką dysponuję, jem owsiankę. I mam tu na myśli najzwyklejszą owsiankę. Mleko, płatki i odrobina soli. Nic więcej. Jakoś zasmakowała mi ta prostota. Ale wiadomo, czasami niespodziewanie pojawia się ochota na coś innego. Ponieważ w ostatnim czasie sporo wykorzystywałam pastę migdałową, mam jeszcze całkiem pokaźny zapas migdałów całych, w płatkach i mielonych. A jaki jest prostszy sposób niż wykorzystać je w placuszkach? Chyba nie ma 🙂 Czytaj dalej

Pełnoziarniste placuszki bananowe

…the weather outside is frightful, but the fire is so delightful,
and since we’ve no place to go, let it snow, let it snow, let it snow…

Mimo, że okres świąteczny już się skończył, to od kilku dni za każdym razem gdy wyjrzę przez okno słyszę w głowie tę melodię. Ciągle pada śnieg, pada, pada i zasypał już chyba wszystko w około. Zasypał podjazdy, zasypał drogi i zasypał chodniki. Wieczorem wygląda to naprawdę cudownie. Staje wtedy przy oknie i patrzę jak mój pies oszczekuje prawdziwe lub wyimaginowane małe zwierzątka przemykające za ogrodzeniem, lub ludzi wracających do domu. Gorzej jest w dzień. Niestety, inaczej niż w piosence, ja mam gdzie iść i niestety muszę opuścić ciepły dom i stawić czoło temu wszystkiemu, co niesie ze sobą taka pogoda.
Czytaj dalej

Naleśnik ze szpinakiem. Przepis drugi, równie dobry

naleśniki ze szpinakiem

 

Ostatnio zrobiłam się wygodna, a nawet bardzo wygodna. Zwłaszcza jeśli chodzi o szpinak. Dawniej ciągle szukałam idealnego przepisu, czegoś co sprawi, że nabierze wyraźnego smaku. Od kiedy znalazłam mój prywatny ideał rozleniwiłam się i zaprzestałam szpinakowych eksperymentów. Zawsze kiedy w moim koszyku znajdował się szpinak chwilę potem lądowała tam także feta. Dla mnie duet idealny pod każdym względem.

Czytaj dalej

Mascarpone pancakes ze świeżymi owocami z mojego ogrodu

pancakes mascarpone owoce

Kolejna naleśnikowa sobota. Chyba zrobię z tego stałą tradycję, bo czy jest coś wspanialszego niż pyszne, słodkie placuszki w leniwy, sobotni poranek? Najlepsze są takie ze świeżymi owocami zebranymi własnoręcznie w ogrodzie. Nie wiem dlaczego, ale poranek to ostatnio moja najulubieńsza pora na zbieranie owoców. W ogóle uwielbiam mój ogród o poranku kiedy wszystko jest takie świeże 🙂

Czytaj dalej

Najlepsze naleśniki ze szpinakiem

SAM_3197-001

Szpinak zawsze kojarzył mi się z traumą dzieciństwa, ale z traumą innych, o której ja tylko słyszałam. Mnie w dzieciństwie szpinakiem nikt nie karmił, a moją kulinarną traumą do dziś jest tylko brukselka 🙂 Smak szpinaku poznałam kiedy sama zaczęłam gotować i eksperymentować z rzeczami, których do tej pory nie jadłam. Czytaj dalej