Cupcakes z porzeczkami i białą czekoladą

cupcakes z porzeczkami, cupcakes porzeczkowe, babeczki z porzeczkami, biała czekolada; czarne porzeczki; modern taste

 

Porzeczki to dla mnie przede wszystkim surowiec do przygotowania pysznego, domowego dżemu. Bez niego nie wyobrażam sobie wielu ciast, jak na przykład tradycyjnego Pleśniaka. Poza tym uwielbiam go na kanapkach razem z masłem orzechowym. Ale z porzeczek można robić przecież znacznie więcej. Ostatnio zaczęłam namiętnie dodawać je na przykład do pancakes i gofrów. Wpadły mi też do głowy te porzeczkowe cupcakes z dodatkiem białej czekolady. Czytaj dalej

Czekoladowe cupcakes

czekoladowe cupcakes; babeczki czekoladowe; czekolada; krem czekoladowy; fotografia kulinarna

Zaglądają tu jacyś miłośnicy czekolady? Wiem, że za bardzo o Was nie dbam, ale i tak mam nadzieję, że czasami o mnie pamiętacie. Dziś post specjalnie dla tych, którzy do szczęście potrzebują czekolady. Bardzo dużo czekolady. Nawet tacy czekoladowi ignoranci jak ja czasami o niej marzą i najchętniej wykąpali by się w czekoladowej rzece, albo jeszcze lepiej, spędzili weekend w fabryce Willy’ego Wonki.
Czytaj dalej

Cupcakes kokosowo malinowe

babeczki kokosowe z kremem malinowym

Maj to zdecydowanie mój ulubiony miesiąc. Wiosna już wtedy w pełni, a momentami można pomyśleć, że i lato. Drzewa praktycznie z dnia na dzień pokrywają się liśćmi, wszystko kwitnie, ptaszki śpiewają. Po prostu raj. I nawet to, że maj to miesiąc moich urodzin nie sprawia, że lubię go mniej. A wiecie jak to jest u kobiety z urodzinami. Od pewnego momentu nie oczekujemy już ich niecierpliwie, zacierając ręce na myśl o tych wszystkich prezentach jakimi zostaniemy obdarowane. Powoli zaczynamy myśleć o nich z niechęcią i lękiem, bardziej w stylu „O mój Boże, znowu kolejny rok na karku, kiedy to zleciało”.
Czytaj dalej

Muffinki z malinami i migdałową kruszonką

Jak zawsze o tej porze roku jednym z głównych bohaterów w mojej kuchni stają się maliny. Teraz jest ich jeszcze więcej, bo powoli zaczynają owocować te dosadzone zeszłej jesieni. Zbieranie malin to czynność raczej przyjemna, nawet dla ludzi takich jak ja, którzy na co dzień raczej stronią od prac ogrodowych. Ze zbierania rzadko wraca się głodnym zwłaszcza, kiedy niemal co drugi owoc ląduje nie w pojemniku, ale w ustach zbieracza. Czasami po prostu trudno się oprzeć, bo przecież prosto z krzaka zawsze smakują najlepiej.

Czytaj dalej

Earl grey cupcakes

Wielokrotnie wspominałam już, że jestem wielką miłośniczką herbaty. Ostatnio zakochałam się bez pamięci w earl gray, czyli czarnej herbacie aromatyzowanej bergamotką. Jej smak jak nic innego kojarzy mi się z Wielką Brytanią, a ostatnio ukochałam sobie wszystko, co brytyjskie. Któregoś dnia popijając w pracy taką dobrą herbatkę moje myśli zaczęły oddalać się od obowiązków i popłynęły gdzieś w okolice piekarnika.

Pomyślałam, że fajnie będzie upiec coś, co będzie miało wspaniały aromat herbaty earl grey. Miało być ciasto, ale jak to u mnie często bywa, zamieniło się w babeczki. W sumie do ich przygotowania zużyłam aż 5 torebek herbaty. Mam tylko małą radę. Herbata używana do przygotowania kremu musi być naprawdę bardzo, bardzo mocna.

Czytaj dalej

Maple pecan cupcakes

Jeszcze do niedawna syrop klonowy był mi w zasadzie obojętny i mogłam spokojnie żyć bez niego. Tak było do czasu, jak spróbowałam ciastka z nadzieniem klonowym i oszalałam na punkcie tego smaku. Nie wiem jak wcześniej mogłam nie zauważyć jaki jest wspaniały. Na drugi dzień zaopatrzyłam się w buteleczkę złotego, słodkiego syropu, którym mogłabym polewać dosłownie wszystko. Chętnie wykorzystuję go też do pieczenia, jak na przykład w tych słodkich babeczkach. W zamyśle miały to być cupcakes inspirowane pecan pie, ale jakoś po drodze zboczyłam z kursu. Ostatecznie zrobiłam klonowe babeczki z klonowo – orzechowym kremem na bazie jogurtu greckiego. A na ten oryginalny pomysł też pewnie przyjdzie pora 🙂

Czytaj dalej

Cinnamon muffins

Muffinki to jedna z pierwszych rzeczy, które robiłam kiedy na poważnie zaczęłam piec. Wydawały się na tyle proste, że mogłam sobie z nimi poradzić i nic nie zepsuć. Właściwie to jednym z pierwszych przepisów na blogu, o ile nie pierwszym, były właśnie muffinki. Potem, kiedy muffinki nie stanowiły już wyzwania, porzuciłam je na rzecz bardziej wymagających wypieków, jak na przykład moje ukochane cupcakes.

Czytaj dalej

Snickers cupcakes

Dziś bez zbędnych słów przejdę od razu do sedna sprawy. Lubicie batoniki Snickers? Pamiętam je z dzieciństwa, kiedy zajadał się nimi głównie mój brat. Ja wolałam ich głównych konkurentów, czyli batony Mars. Sama nie wiem dlaczego tak się działo. Przecież Snickersy mają w sobie prawie wszystko co dobre i co dziś momentami jest mi niezbędne do życia. Mówię tu zwłaszcza o karmelu i orzechach, choć i czekoladą nie pogardzę.

Czytaj dalej

Cupcakes czekoladowe z whiskey i chili

Zima, mimo że w tym roku dość łagodna, zaczyna mnie powoli męczyć. Wszechobecna szarość sprawia, że nie bardzo wiem, co mam ze sobą zrobić. Miałabym ochotę zająć się czymś ciekawym i ekscytującym, ale jakoś na cokolwiek brak energii. Może poza czytaniem kolejnych książek Grahama Mastertona pod ciepłym kocem i spędzaniem niezliczonych godzin na przeglądaniu zdjęć i poszukiwaniu inspiracji do nowego tatuażu. Leczę się z chandry gorącym kakao z odrobiną Amaretto i cynamonem dosypywanym prawie do wszystkiego. Zaciskam zęby i liczę, że śnieg niedługo stopnieje i wrócą cieplejsze, słoneczne dni.

Czytaj dalej