Zdrowa szarlotka pełnoziarnista

zdrowa szarlotka; szarlotka pełnoziarnista; zdrowe ciasto; dietetyczne ciasto

 

Szarlotka to chyba jedno z najpopularniejszych ciast. Nie ma się czemu dziwić. Jest pyszna, prosta i szybko się ją przygotowuje. Może być bardzo klasyczna, wypełniona jabłkami i pachnąca cynamonem. Można też ją urozmaicać dodatkiem bezy, budyniu czy innych owoców poza jabłkami. Ja dziś zapraszam na wersję zdrową, z migdałami, płatkami owsianymi i minimalną ilością cukru.
Czytaj dalej

Najprostszy krem czekoladowy z awokado

 

Moje, skromne jeszcze chyba, życiowe doświadczenie podpowiada mi ostatnio jedną rzecz. Otóż najbardziej tęskni się za rzeczami, których akurat nie można mieć. Nie wiem dlaczego. Może w tym wszystkim chodzi o ten niesławny urok „zakazanego owocu”. Wiem tylko, że jeśli powinnam od czegoś trzymać się z daleka, to chce tego sto razy bardziej. Tak jest prawie ze wszystkim, także z jedzeniem.
Czytaj dalej

Zapiekana kasza jaglana z figami

 

Przyznam się Wam, że jestem naprawdę zakręcona na punkcie śniadania. Może to jeszcze nie obsesja, ale faktem jest, że potrafię długo i zawzięcie dyskutować z każdym, kto śniadanie lekceważy. Nie wiem dlaczego, ale niedocenianie wartości tego, najważniejszego przecież posiłku w ciągu dnia, naprawdę mnie irytuje.

Rano nie zawsze mam czas coś sobie przygotować, więc zazwyczaj jem musli z suszonymi owocami i orzechami. Większą kreatywnością mogę się popisać przy drugim śniadaniu, które zabieram do pracy. Posiadanie wielu różnorodnych pojemniczków naprawdę tu pomaga. Ostatnio moimi ulubionymi śniadaniami w pracy są koktajle oraz wszystko, co ma w sobie kaszę jaglaną.
Czytaj dalej

Sałatka z groszku i truskawek

 

Ostatnie dni są trochę zwariowane. W pracy nastał gorący okres, na który od dawna się szykowaliśmy. Od kilku dni montujemy wielką i wspaniałą wystawę. Cudownie jest widzieć jak wiele małych elementów, tak długo dopieszczanych przez tyle osób, zaczyna żyć razem i tworzy piękną całość. Nie spodziewałam się, że aż tak spodoba mi się ta część pracy w muzeum. Ale pomimo pośpiechu w pracy mam też trochę czasu na przemyślenia.

Czytaj dalej

Szybka zupa brokułowa

Zimą bardzo mi brakuje świeżych, sezonowych warzyw. Czasami niemal czuję, jak mój organizm głośno domaga się witamin i kolorów na talerzu. Poza sałatkami zaczęłam też w miarę regularnie jadać gęste zupy, za którymi kiedyś nie szczególnie przepadałam. Wyjątkowo upodobałam sobie zupę brokułową. Z brokułem żyliśmy jeszcze do niedawna trochę obok siebie, a ja znacznie częściej sięgałam po kalafior. Poza sezonem kalafior mi jednak w ogóle nie smakuje, więc postanowiłam przeprosić się z brokułem i tak się zaczęło szaleństwo. Najchętniej jadłabym go codziennie. Lekko zblanszowany, delikatnie osolony, więcej mi nie trzeba. Podobnie jest z tą zupą. Robi się ją w 5 minut,  a składniki można policzyć na palcach jednej ręki, ale smakuje doskonale. Intensywny, niczym nie zakłócony brokułowy smak, piękny zielony kolor to jest to, czego mi ostatnio potrzeba.

Czytaj dalej

Jajecznica deluxe, czyli śniadanie dla wymagających

 

Jak przy każdej nadarzającej się okazji, muszę ponownie podkreślić jak wielką miłością darzę jajka. Dobrze, skoro to już za nami, to porozmawiajmy przez chwilę o śniadaniu.

Śniadanie to nie tylko najważniejszy posiłek dnia, ale też idealny moment, żeby dogodzić sobie jakimś pysznym daniem, zwłaszcza, gdy mamy wolny dzień i nieco czasu, żeby zjeść bez pośpiechu. Jajka idealnie się nadają na takie okazje. Podobno spożyte na śniadanie sprawiają, że długo jesteśmy nasyceni i pozwalają lepiej kontrolować apetyt przez resztę dnia. U mnie się to sprawdza, dlatego na śniadanie jem je średnio 3 razy w tygodniu. Zazwyczaj wybieram jajka na miękko, lub właśnie jajecznicę, prostą, lub z masą fajnych dodatków.
Czytaj dalej

Domowe chipsy jabłkowe

Przekąski to chyba jedna z ulubionych rzeczy każdego z nas. Fajnie jest zjeść jakiś dobry posiłek, ale jeszcze fajniej jest przegryźć po nim. Mówi się, że niezdrowo, że podjadać nie wolno, ale przyznajcie sami, czy nie lubicie pochrupać sobie coś siedząc przy komputerze, albo jeszcze lepiej czytając jakąś wciągającą książkę? Ja lubię bardzo. Właściwie, gdy czytam, piszę, obrabiam zdjęcia, zawsze coś mi towarzyszy. W większości jest to sukcesywnie uzupełniany kubek gorącej herbaty, ale czasami też coś do podjedzenia.
Czytaj dalej

Burgery z buraka

Muszę się do czegoś przyznać. Przez pewien czas, kilka miesięcy temu, byłam wegetarianką. Chociaż może słowa „wegetarianka” używam nieco na wyrost. Po prostu przez kilka tygodni nie jadłam mięsa. Żadnego. Trauma, jakiej doznałam gdy moja mama zaczęła „zajmować się” kurczakami kupionymi przecież właśnie na mięso sprawiła, że nic, co kiedyś było żywe, a zwłaszcza co biegało na moich oczach, nieświadome jeszcze czekającego je okrutnego losu, nie mogło znaleźć się na moim talerzu. Ten dziwny i niepokojący dla mnie stan rzeczy trwał kilka tygodni. Po tym czasie, kiedy straciłam nadzieję, że samo mi przejdzie, powiedziałam sobie dość, upiekłam mięso z jednego z rzeczonych kurczaków, wzięłam kilka głębszych oddechów i zjadłam je na obiad. I tak pokonałam mój „wegetarianizm”, który z prawdziwym niewiele miał wspólnego, powracając tym samym do grona mięsożerców.
Czytaj dalej