Placek jabłkowy z karmelem i orzechami

placek jabłkowy; apple pie; placek z jabłkami; ciasto jabłkowe; ciasto z jabłkami, orzechy; karmel; jesienne ciasto

 

Trudno mi sobie wyobrazić jesień bez jakiegoś ciasta z jabłkami. Dla jednych może to być klasyczna, znana i lubiana polska szarlotka. Dla mnie jest to tradycyjny amerykański placek jabłkowy, który w sumie tak daleki od naszej rodzimej szarlotki wcale nie jest. Dziś chcę się podzielić z Wami przepisem na placek jabłkowy z dodatkiem prażonych orzechów włoskich i solonego karmelu. Brzmi zachęcająco, prawda? Kiedy wyglądem dziś za okno to myślę sobie, że przygotowanie takiego placka z jabłkami może okazać się idealnym sposobem na spędzenie tej zimnej i pochmurnej soboty. Czytaj dalej

Karmel i orzechy

karmel; sos karmelowy; jak zrobić soso karmelowy; karmel i orzechy

To jedno z najlepszych kulinarnych połączeń, gdy za oknem robi się szaro i ponuro. Dlatego też myśląc o temacie do jesiennego numeru magazynu Aromat, który mam przyjemność współtworzyć, chciałam zająć się tym właśnie połączeniem. Przygotowałam więc dużo domowego sosu karmelowego i na jego bazie powstały trzy słodkie przepisy, które na pewno umilą jesienne dni.
Czytaj dalej

Tarta Snickers

tarta snickers z orzechami i karmelem

 

Batoniki Snickers to karmel, orzechy i mleczna czekolada. Dokładnie to znalazło się w mojej tarcie inspirowanej tymi słodyczami. Nadzienie stanowią wyłącznie orzeszki ziemne zatopione w domowym sosie karmelowym, a całość oblana jest rozpuszczoną czekoladą.

To już kolejna w ostatnim czasie tarta. Ale nic nie poradzę. Moja podłużna foremka do tart była długo zaniedbywana, ale ostatnio ciągle mam ochotę coś w niej piec. Tatrę Snickers na pewno powtórzę. Następnym razem zrobię jednak wersję bez pieczenia, zastępując kruchy spód ciasteczkami wymieszanymi z masłem i czekoladą.

Czytaj dalej

Snickers cupcakes

Dziś bez zbędnych słów przejdę od razu do sedna sprawy. Lubicie batoniki Snickers? Pamiętam je z dzieciństwa, kiedy zajadał się nimi głównie mój brat. Ja wolałam ich głównych konkurentów, czyli batony Mars. Sama nie wiem dlaczego tak się działo. Przecież Snickersy mają w sobie prawie wszystko co dobre i co dziś momentami jest mi niezbędne do życia. Mówię tu zwłaszcza o karmelu i orzechach, choć i czekoladą nie pogardzę.

Czytaj dalej

Tort marchewkowy z solonym karmelem

Powoli wracam do życia. Ostatnie dni były męczące, spędzone na ostatnich poprawkach w pracy magisterskiej, składaniu jej w całość i formatowaniu. Jeszcze tylko trochę biegania po uczelni z papierkami, dostarczenie pracy promotorowi i recenzentowi i mogę czekać na obronę 5 lipca. Nareszcie mogę też wrócić do myślenia o moich ulubionych sprawach, które oczywiście kręcą się w około kuchni i fotografii. Miło będzie znowu mieć na to czas 🙂

Czytaj dalej

Pierwsze urodziny bloga i tort karmelowy

Dziś mija dokładnie rok od mojego debiutu w kulinarnej blogosferze. 12 miesięcy temu podjęłam długo odkładaną decyzję o założeniu bloga i tym samym spełnieniu jednego ze swoich marzeń. Wtedy również był okres wielkanocny (z tą różnicą, że nie padał śnieg) i pamiętam, że pomyślałam sobie, że chyba nie ma lepszego czasu, żeby zacząć. W końcu w domu miało się zaroić od świątecznych, wiosennych pyszności, którym wystarczyło zrobić zdjęcie i gotowe. Tak, wtedy jeszcze to wszystko wydawało się tak proste 🙂

Czytaj dalej

Owsianka z solonym karmelem

Długo zastanawiałam się co napisać o tej owsiance. No bo co w ogóle można napisać owsiance? Wszystko już chyba było powiedziane. Mogłabym napisać jak bardzo ją uwielbiam, jak wspaniale smakuje w zimowe poranki. Mogę wspomnieć, że perspektywa takiego śniadania jak nic pomaga wstać z łóżka 🙂 Wreszcie mogę napisać, że jestem od niej całkowicie uzależniona. Więc dziś bez zbędnego rozpisywania się powiem tylko tyle, że ten kto wymyślił, żeby dodać sól do karmelu był geniuszem 🙂

Czytaj dalej

Karmelowe cantuccini z orzechami

Czas ruszyć do pracy po świąteczno noworocznej przerwie. Nie ma już wyboru i nieco łaskawszym okiem muszę spojrzeć na moją pracę magisterską, a raczej jej niewielki fragment jaki udało mi się do tej pory stworzyć. Na szczęście coraz mniej zostało nieciekawej teorii i coraz bliżej jestem do tego, żeby wreszcie zająć się tematyką samych blogów. Może teraz obudzi się we mnie większy zapał do pisania. Myślę, że mój promotor by to pochwalił 🙂 Na szczęście przeglądanie blogów i blogowanie mogę nazwać research’em. W końcu nie można pisać o blogach kulinarnych nie będąc na bieżąco 🙂
Czytaj dalej