Korzenne ciasto ze śliwkami

ciasto ze śliwkami; ciasto śliwkowe; korzenne ciasto ucierane ze śliwkami; jesienne ciasto; śliwki; łatwe ciasto

 

Dzisiejsze ciasto ze śliwkami powstało bardzo spontanicznie. Zaopatrując się w śliwki do przygotowania powideł nie mogłam się oprzeć, żeby nie kupić odrobinę więcej i upiec jakieś jesienne ciasto. Już w drodze do domu myślałam nad recepturą, a zaraz po przyjściu wymieszałam kilka składników i ciacho powędrowało do piekarnika. Równie szybko i spontanicznie miał się pojawić przepis na blogu, ale przeziębienie które dało o sobie znać następnego dnia pokrzyżowało ten ambitny plan. Na szczęście powoli się wygrzebałam, więc jest i przepis na ciasto ze śliwkami. Czytaj dalej

Dyniowe ciasteczka owsiane

Nigdy nie był ze mnie ciasteczkowy potwór. Lubię ciastka, nie ukrywam tego. Są słodkie więc nie ma się czemu dziwić, ale to jednak nie jest to co najbardziej mi odpowiada. Zawsze wydawały mi się takie zwyczajne, raczej mało imponujące i nie wywołujące oczopląsu i ślinotoku. Ale ostatnio zauważyłam, że ciastka też mogą mieć ten efekt wow, który mam na myśli. I tak doszłam do tego, jak według mnie powinny wyglądać idealne ciasteczka.
Czytaj dalej

Jesienne ciasto dyniowe

Jakie są dobre strony jesieni? Między innymi takie, że można bawić się kolorowymi liśćmi. Gdy byłam dzieckiem ten punkt obowiązkowo znajdował się na mojej liście jesiennych aktywności. Zbieranie wysuszonych jesiennym słońcem liści, układanie z ich jak największych kupek, a potem radosne rzucanie się w nie. To były czasy. Ale okazuje się, że dorosłość nie stoi specjalnie na przeszkodzie, żeby znowu się trochę kolorowymi liśćmi pobawić.

Teraz bawię się już trochę inaczej, chociaż też zaczynam od wycieczki po okolicy w poszukiwaniu opadłych liści. Tym razem szukam jednak tych najładniejszych, bo zamiast się w nie rzucać, rozrzucę je na stole, na którym robię zdjęcia. Uwielbiam wykorzystywać na zdjęciach naturalne elementy takie jak różne roślinki, listki, kwiatki. Trochę się obawiam, że kiedyś przyjdzie mi do głowy bawić się ziemią i sprzątanie po sesji zajmie mi nie 15 minut, a godzinę.
Czytaj dalej

Ciasto drożdżowe z dynią

Po niedawnej inspekcji zamrażalnika stwierdziłam, że ostatnio trochę opuściłam się w kwestii wykorzystywania dyniowych zapasów. Zostały mi jeszcze dwie pokaźne porcje puree, sporo zamrożonych kawałków, a o tych dwóch wielkich dyniach w piwnicy nawet nie będę wspominać. W nadchodzącym sezonie zdecydowanie muszę posiać taką odmianę dyni, która nie osiąga aż tak monstrualnych rozmiarów, bo potem sporo jej zostaje, a ja ma z tego powodu wyrzuty sumienia. Bardzo nie lubię, jak coś dobrego się marnuje, ale pewnych ilości po prostu nie da się przejeść.

Czytaj dalej

Cinnamon muffins

Muffinki to jedna z pierwszych rzeczy, które robiłam kiedy na poważnie zaczęłam piec. Wydawały się na tyle proste, że mogłam sobie z nimi poradzić i nic nie zepsuć. Właściwie to jednym z pierwszych przepisów na blogu, o ile nie pierwszym, były właśnie muffinki. Potem, kiedy muffinki nie stanowiły już wyzwania, porzuciłam je na rzecz bardziej wymagających wypieków, jak na przykład moje ukochane cupcakes.

Czytaj dalej

Wieniec cynamonowy

 

Jeśli jesteście ze mną już jakiś czas, to dobrze wiecie, że miewam kulinarne fazy. Faza dotyczyć może konkretnego dania, produktu, ale najczęściej występuje u mnie faza na dany smak. Objawia się ona tym, że przez dłuższy, nie dający się dokładnie sprecyzować czas, żywię się w większości produktami o danym smaku. Obecnie mam fazę cynamonową, co jakoś dziwnie współgra z tym, co widzę za oknem i słyszę nawet, gdy na zewnątrz nie spoglądam. Cynamon daje mi ukojenie, gdy wiatr wieje tak mocno, że czasami trudno się na czymkolwiek skoncentrować. Wtedy w domu jest przyjemnie, a ja robię sobie gorącą herbatę i słodkiego tosta z cynamonem.

Czytaj dalej

Dyniowe gofry

 

 

Mimo, że jesień odeszła nie rezygnuję z dyni. Sezon wprawdzie się skończył, ale mój zamrażalnik pełen jest zamrożonego puree, które co jakiś czas wyjmuję. Tym razem wykorzystałam je do przygotowania gofrów, które podałam polane cynamonowym jogurtem. Prawdziwe wspomnienie jesiennych smaków. Gofry wyszły pyszne, chociaż nie tak bardzo chrupiące, jak moje ulubione, klasyczne gofry. Czytaj dalej

Domowa przyprawa do piernika

Coraz bliżej Święta i mnie też zaczyna się udzielać to szaleństwo. Wolniej niż innym, bo nie są to moje ulubione Święta, choć wiem, że jest to postawa niepopularna i mało zrozumiała. W końcu Święta uwielbiać powinien każdy. Ja lubię niektóre ich elementy, ale jakoś nie dopada mnie to szaleństwo kolęd, mikołajów i choinek, które rusza pełną parą, gdy tylko znikną ze sklepowych półek ostatnie znicze.
Czytaj dalej