Tarta ze szparagami

tarta ze szparagami i boczkiem

Uwielbiam wiosnę i początek sezonu na świeże warzywa. Zimą najbardziej tęsknię za tym co świeże, zielone i co pięknie wygląda na talerzu i przed obiektywem. Jednym z pierwszych sezonów jest sezon na szparagi. Bardzo długo warzywa te kojarzyły mi się wyłącznie z bardzo wykwintnymi daniami. Dopiero potem przekonałam się, że bardzo dobrze sprawdzają się w tak prostych potrawach jak na przykład tarty.
Czytaj dalej

Drożdżówki francuskie z serem

Od kilku dni niezaprzeczalnie czuję wiosnę, która od lat kojarzy mi się ze zmianami i nowością. Bardzo możliwe, że ta wiosna będzie tym szczególnie naznaczona, ale jeszcze za wcześnie o tym mówić, żeby przypadkiem nie zapeszyć. Skupiam się na razie na wiosennych porządkach. Jak to u typowej kobiety bywa, u mnie też porządki te dotykają zwykle w pierwszej kolejności szafy, fryzury czy makijażu. Porządkuję też dysk, wygrzebując zapomniane zdjęcia i przepisy. Kilka dni temu była to orzechowa szarlotka sypana, natomiast dziś francuskie drożdżówki z serem. Nazywam je drożdżówkami, bo właśnie jako drożdżówki były sprzedawane na stoisku z pieczywem, do którego jeszcze kilka lat temu bardzo często zaglądałam. Dziś wolę je przygotować w domu, bo jednak takie są o niebo lepsze.

Czytaj dalej

Tarta migdałowa z rabarbarem

Sezon na rabarbar trwał dla mnie kiedyś o wiele dłużej, niemal przez całe lato. To jeden z tych smaków, które najbardziej kojarzą mi się z beztroskim dzieciństwem i wakacjami. Z tym, jak razem z kolegami i koleżankami z sąsiedztwa biegaliśmy po okolicy, wpadając czasami do mojej babci na rabarbar. W ogrodzie rósł wielki krzak, z którego zrywaliśmy kwaśne łodygi. Potem każdy dostawał cukier na spodeczku i w nim maczał rabarbar. To był najlepszy przysmak 🙂

Czytaj dalej

Francuskie rożki z jabłkami

drożdżowki francuskie z jabłkami

Był czas, gdy byłam całkowicie uzależniona od wszelkiego rodzaju drożdżówek z ciasta francuskiego. Pamiętam, że bywały okresy, kiedy kupowałam je codziennie. Wracając z zajęć wstępowałam na bazarek, gdzie na jednym z zawsze niesamowicie obleganych stoisk, sprzedają najlepsze francuskie drożdżówki jakie zdarzyło mi się jeść. Moje absolutnie ulubione były z serem lub z konfiturą z róży.
Czytaj dalej