Drożdżowa babka dyniowa z czekoladą

babka dyniowa; ciasto dyniowe z czekoladą; ciasto drożdżowe; babka drożdżowa; ciasto z dynią; dynia; czekolada; kakao

Jesień to u mnie niezmiennie sezon na dynię. Uwielbiam w niej właściwie wszystko. Ma piękne kolory i kształty, które rewelacyjnie wyglądają na zdjęciach. Jest pyszna zarówno w wersji słodkiej jak i wytrawnej. Poza tym w każdej dyni kryją się pyszne ziarna, które po wysuszeniu idealnie nadają się do podjadania na jesienne wieczory. Jak co roku o tej porze pełno u mnie dyniowych wypieków. Poza obowiązkowym plackiem dyniowym i sernikiem, w tym roku przygotowałam kilka nowości.
Czytaj dalej

Ciasto z marchewki

ciasto marchewkowe; ciasto z marchewki; puree z marchewki; marchewka ciasto; deser marchewkowy; marchewka na słodko; ciasto z warzywami; warzywa

Jaka jest wielka trójka warzyw, z których kochamy piec ciasta? Na pierwszym miejscu widzę niepodzielnie królującą cukinię. Po piętach depcze jej marchewka, a podium zamyka dynia lub burak. Trudno mi stwierdzić które z nich wykorzystujemy częściej. Jedno jest pewne. Wypieki z dodatkiem warzyw są u nas bardzo popularne. Sięgając po raz kolejny po marchewki do ciasta, postanowiłam nieco zmienić przepis i surową marchew zastąpić puree z upieczonej.
Czytaj dalej

Tort czekoladowo – dyniowy

 

Macie jakieś tradycje związane z jesienią? Coś musicie zrobić, ugotować, gdzieś pojechać? Ja z przykrością zauważam, że wraz z wiekiem zanikają u mnie takie małe rytuały związane z poszczególnymi porami roku. Poza zmianą pogody powoli przestają mi się kojarzyć z konkretnymi aktywnościami.

Wychowałam się na wsi, gdzie każda z pór roku miała swoje „tradycje”, na które czekało się mniej lub bardziej. Dzisiaj wspomnienie każdej z nich przywołuje uśmiech na twarzy. Jesień była oczywiście czasem zbiorów. Zaczynało się od kopania kartofli. Nie specjalnie za tym przepadałam, ale pomagać musiał każdy. Poza tym nie obywało się bez zabaw z moim bratem i dziećmi z okolicy, bez rzucania kartoflami i bez konkursu na ten o najbardziej zwariowanym kształcie. A na koniec dnia pracy było oczywiście ognisko z pieczonymi kartoflami i jabłkami podebranymi z sadu sąsiada. Później przychodził czas na mniejsze wykopki w ogrodzie, przy których też pomagaliśmy z bratem. W tamtym czasie naprawdę czuło się powagę przygotowań do nadejścia zimy.
Czytaj dalej

Jesienne ciasto dyniowe

Jakie są dobre strony jesieni? Między innymi takie, że można bawić się kolorowymi liśćmi. Gdy byłam dzieckiem ten punkt obowiązkowo znajdował się na mojej liście jesiennych aktywności. Zbieranie wysuszonych jesiennym słońcem liści, układanie z ich jak największych kupek, a potem radosne rzucanie się w nie. To były czasy. Ale okazuje się, że dorosłość nie stoi specjalnie na przeszkodzie, żeby znowu się trochę kolorowymi liśćmi pobawić.

Teraz bawię się już trochę inaczej, chociaż też zaczynam od wycieczki po okolicy w poszukiwaniu opadłych liści. Tym razem szukam jednak tych najładniejszych, bo zamiast się w nie rzucać, rozrzucę je na stole, na którym robię zdjęcia. Uwielbiam wykorzystywać na zdjęciach naturalne elementy takie jak różne roślinki, listki, kwiatki. Trochę się obawiam, że kiedyś przyjdzie mi do głowy bawić się ziemią i sprzątanie po sesji zajmie mi nie 15 minut, a godzinę.
Czytaj dalej

Pumpkin Pie

 

Kuchnia amerykańska to jedna z tych rzeczy, które chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Z wierzchu niezdrowa i kaloryczna. Kojarzy się przede wszystkim z burgerami, frytkami i smażeniem w głębokim tłuszczu. Kulinarne zwyczaje amerykanów, pośpiech, wygoda każąca im sięgać po mixy i proszki instant, z których wszystko można przygotować, sprawiły, że to jeden z najbardziej otyłych narodów świata.

Czytaj dalej

Sernik dyniowy z czekoladą

 

Sezon dyniowy czas oficjalnie zacząć. W tym roku do dyspozycji miałam aż pięć wielkich dyń. Oczywiście, sama bym sobie z nimi nie poradziła, więc dwie poszły w dobre ręce. Dla mnie zostały trzy, ale to i tak za dużo i obawiam się, że nie wykorzystam wszystkich. Jak na razie przerobiłam na puree dopiero jedną z nich i już wypełniłam nim znaczną część jednej z szuflad zamrażarki. Myślę, że tego puree wystarczy mi na bardzo długo.

Czytaj dalej

Cukiniowe – czekoladowe z Amaretto

Kolejne ciasto cukiniowe. Tym razem w wydaniu czekoladowym z dodatkiem Amaretto, za którym ostatnio szaleje. Ciasto jest mocno czekoladowe i wilgotne. Jeśli macie jeszcze do wykorzystania cukinie, to polecam wypróbować.  Ja tym czasem przerzucam się na dynię, więc w najbliższym czasie można się spodziewać dyniowych pyszności.

Czytaj dalej

Ekstremalnie czekoladowe. Buraczane

Od kiedy prowadzę bloga kulinarnego, świat wypieków z udziałem warzyw nie jest mi obcy. Wręcz przeciwnie. Ciasta z cukinii czy marchewki stały się dla mnie czymś oczywistym. Myślę, że dla moich domowników także. O ile kiedyś widok tego, jak dodaję do ciasta utarte warzywo wywoływał konsternację, teraz co jakiś czas słyszę, żeby znowu zrobić marchewkowe, bo takie dobre jest. Myślę więc, że wszyscy jesteśmy gotowi na poziom kolejny, czyli na buraka. Mój stosunek do buraka jest dość neutralny. O ile gotowane buraczki uwielbiam, to np. ćwikły do ust nie wezmę. Burak w cieście? Czemu nie.

Tort marchewkowy z solonym karmelem

Powoli wracam do życia. Ostatnie dni były męczące, spędzone na ostatnich poprawkach w pracy magisterskiej, składaniu jej w całość i formatowaniu. Jeszcze tylko trochę biegania po uczelni z papierkami, dostarczenie pracy promotorowi i recenzentowi i mogę czekać na obronę 5 lipca. Nareszcie mogę też wrócić do myślenia o moich ulubionych sprawach, które oczywiście kręcą się w około kuchni i fotografii. Miło będzie znowu mieć na to czas 🙂

Czytaj dalej