Wegańskie brownie z wiśniami

wegańskie brownie z wiśniami; brownie bez jajek; ciasto czekoladowe z wiśniami czekowiśnia

 

Po ostatnim dość emocjonalnym wpisie miałam w planach publikować regularnie jak dawniej. Naprawdę miałam taki plan. Ale jak to bywa, zwłaszcza u mnie, plan nie wypalił. Zajęłam się wymianą sprzętu, przenoszeniem danych i czyszczeniem dysków. Wszystko to, co normalnym ludziom zajmuje góra kilka dni ja robiłam niemal przez dwa tygodnie. Oczywiście nie bez przerwy. Właściwie to przerw było bardzo dużo, no dobra większość to były przerwy. Po prostu nie umiem tak się porządnie do czegoś wziąć i skończyć to w jakimś przyzwoitym czasie. Wszystko mi się ostatnio strasznie rozciąga. Czytaj dalej

Sernik czekoladowy

sernik czekoladowy; sernik z czekoladą; czekolada; ciasto z czekoladą; ciasto czekoladowe

Aż ciężko mi uwierzyć, że przepis na sernik czekoladowy do tej pory nie zagościł na blogu. Było tu już mnóstwo serników o najróżniejszych smakach, a teraz przyszła kolej na pyszny, dekadencki sernik pełen czekolady. Naprawdę pełen, bo na małą tortownicę o średnicy 18 cm zużyłam dwie tabliczki gorzkiej czekolady i dodatkowo trochę ciemnego kakao. Tak więc wszystkim czekomaniakom ten wypiek powinien przypaść do gustu.
Czytaj dalej

Sernikobrownies z malinami

sernikobrownies z malinami; brownie; brownies; ciasto czekoladowe; ciasto z malinami; z czekoladą; ciasto serowe

Nie wiem kiedy minęła połowa sierpnia. Wydaje mi się, że dopiero wczoraj zaczynał się lipiec, a w szklarni mojej mamy pojawiały się pierwsze pomidory, na które zawsze z takim utęsknieniem czekam. Teraz powoli zbliżamy się do szczytu sezonu malinowego, a ja dopiero kilka dni temu miałam okazję coś z nich upiec.
Czytaj dalej

Tort na Halloween

tort halloween; impreza; tort z kremem maślanym; straszny tort; tor czekoladowy; mroczne ciasto

Halloween to w Polsce święto młode i raczej mało popularne. Nie mniej co roku budzi mnóstwo niepotrzebnych kontrowersji. Dla jego zwolenników to okazja do świetnej zabawy na wesoło, lub z lekkim dreszczykiem. Przeciwnicy widzą w Halloween w najlepszym wypadku bezrefleksyjne powielanie zachodnich tradycji, a w najgorszym demoniczne praktyki. Ja zdecydowanie opowiadam się po tej pierwszej stronie. Mino, że specjalnie Halloween nie świętuję, to zawsze lubię przygotować z tej okazji jakieś lekko zwariowane i nieco upiorne przysmaki.
Czytaj dalej

Tarta Snickers

tarta snickers z orzechami i karmelem

 

Batoniki Snickers to karmel, orzechy i mleczna czekolada. Dokładnie to znalazło się w mojej tarcie inspirowanej tymi słodyczami. Nadzienie stanowią wyłącznie orzeszki ziemne zatopione w domowym sosie karmelowym, a całość oblana jest rozpuszczoną czekoladą.

To już kolejna w ostatnim czasie tarta. Ale nic nie poradzę. Moja podłużna foremka do tart była długo zaniedbywana, ale ostatnio ciągle mam ochotę coś w niej piec. Tatrę Snickers na pewno powtórzę. Następnym razem zrobię jednak wersję bez pieczenia, zastępując kruchy spód ciasteczkami wymieszanymi z masłem i czekoladą.

Czytaj dalej

Chocolate molten lava cake

ciasto czekoladowe, molten lava cake

Molten lava cake to prawdopodobnie jeden z ulubionych deserów wielbicieli czekolady. Łączy w sobie dwie wspaniałe rzeczy. Na zewnątrz to delikatne ciasto czekoladowe. W środku znajduje się płynne wnętrze, które przypomina bardziej gęsty sos czekoladowy lub pudding. Jakby na to nie spojrzeć, ciastko wydaje się być idealnym wyborem na zbilżające się Walentynki.

Nazwa Molten lava, czyli płynna lawa, wzięła się od płynnego wnętrza, które wypływa z rozkrojonego ciastka niczym lawa z wulkanu. Poza tym deser ten serwuje się prawie wprost z pieca, więc czekoladowe wnętrze jest naprawdę gorące jak lawa. Ten rodzaj ciasta zawsze wydawał mi się skomplikowany. Tak naprawdę wystarczy dobry przepis, a czekoladową lawę może przygotować każdy. Najważniejszy jest tu czas pieczenia, który musi być naprawdę optymalny. Ciastka pieczone zbyt krótko najprawdopodobniej rozpadną się przy próbie ich wyjęcia z ramekinów. Gdy będziemy piec za długo utracimy tak pożądany efekt lawy, a zamiast tego zostaniemy ze zwykłymi ciastkami czekoladowymi.
Czytaj dalej

Tort czekoladowo – dyniowy

 

Macie jakieś tradycje związane z jesienią? Coś musicie zrobić, ugotować, gdzieś pojechać? Ja z przykrością zauważam, że wraz z wiekiem zanikają u mnie takie małe rytuały związane z poszczególnymi porami roku. Poza zmianą pogody powoli przestają mi się kojarzyć z konkretnymi aktywnościami.

Wychowałam się na wsi, gdzie każda z pór roku miała swoje „tradycje”, na które czekało się mniej lub bardziej. Dzisiaj wspomnienie każdej z nich przywołuje uśmiech na twarzy. Jesień była oczywiście czasem zbiorów. Zaczynało się od kopania kartofli. Nie specjalnie za tym przepadałam, ale pomagać musiał każdy. Poza tym nie obywało się bez zabaw z moim bratem i dziećmi z okolicy, bez rzucania kartoflami i bez konkursu na ten o najbardziej zwariowanym kształcie. A na koniec dnia pracy było oczywiście ognisko z pieczonymi kartoflami i jabłkami podebranymi z sadu sąsiada. Później przychodził czas na mniejsze wykopki w ogrodzie, przy których też pomagaliśmy z bratem. W tamtym czasie naprawdę czuło się powagę przygotowań do nadejścia zimy.
Czytaj dalej

Ciasto czekoladowe z Guinnessem i wiśniami

Z jakiegoś dziwnego powodu idea dodawania alkoholi do ciast i deserów zawsze wydawała mi się szczególnie pociągająca. Zaczęło się chyba od ciasta Gin&Tonic, a potem to już kolejne drinki i alkohole gładko przemieniały się w mojej głowie w słodkie wypieki. Dziś przedstawiam Wam mój cukierniczy debiut z wykorzystaniem piwa Guinness i piwa w ogóle. Nigdy wcześniej Guinnessa nie próbowałam i miałam co do niego wielkie oczekiwania, które nie do końca spełnił. Ma całkiem ciekawy smak, przypominający nieco orzechy i syrop klonowy. Mimo tego, że obie te rzeczy darzę wielką miłością, to nie będzie on raczej moim ulubionym piwem.

Czytaj dalej

Sernik czekoladowo – truskawkowy bez pieczenia

 

Ostatnio bardzo rzadko piekę z użyciem czekolady. Lubię ją, chociaż nie jest mi niezbędna do przeżycia. Czasami jednak przychodzi taki dzień, kiedy dosłownie dałabym się pokroić za coś mocno czekoladowego. Jednego takiego dnia połączyłam moje nagłe pragnienie czekolady z ostatnią, i ciągle żywą, obsesją sernikową i wyszedł mi taki oto czekoladowy sernik z truskawkami. Sernik jest bardzo delikatny, a jego konsystencja zbliżona jest bardziej do musu, niż do klasycznego ciężkiego sernika. Tym razem zrezygnowałam też z użycia żelatyny. Zamiast tego ciasto powędrowało na kilka dobrych godzin do zamrażalnika. Czytaj dalej

Tort czekoladowo – malinowy

 

Urodziny to dzień, za którym nie szczególnie przepadam. W pewnym wieku czar bycia coraz starszym powoli znika, ustępując miejsca niepokojowi o to, czy aby na pewno w pełni wykorzystaliśmy wszystko, co przyniósł mijający rok. Dla mnie urodziny to zazwyczaj czas podsumowania, wspominania tego, co się zdarzyło, co udało się osiągnąć, a nad czym trzeba jeszcze popracować. Moje 25 urodziny był dla mnie nieco inne od poprzednich. Zamiast pogrążać się w melancholii z powodu bycia coraz starszą, uświadomiłam sobie jak wiele zmian zaszło przez ostatni rok w moim życiu i przede wszystkim we mnie.

Czytaj dalej