Babka pistacjowa

babka pistacjowa; babka wielkanocna; iasto pistacjowe; szybka babka; Wielkanoc

 

Wielkanoc już za trzy dni, więc to naprawdę ostatnia chwila na podzielenie się kolejnym pomysłem na świąteczną babkę. Być może ktoś z Was jeszcze szuka jakiegoś prostego i pysznego ciasta. Jeżeli nie macie akurat ochoty na tradycyjną babkę drożdżową czy piaskową, to polecam babkę pistacjową. Spokojnie zdążycie ją przygotować nawet w sobotę wieczorem.

Czytaj dalej

Babka marmurkowa z majonezem

babka marmurkowa z majonezem

Zbliża się Wielkanoc, wiec czas zacząć myśleć  tym, co zagości na naszym stole. Mój dom nie jest pod tym względem bardzo tradycyjny, o czym już chyba kiedyś wspominałam. Wielkanoc nigdy nie była u nas czasem  klasycznych mazurków i babek. Królowały raczej wszelkiej maści przekładańce z kremem i wprost wielbione serniki. Ale zawsze w okolicach wielkanocnych nachodzi mnie na pieczenie babek.

Babki mają w sobie urok. Uwielbiam ich kształty. Chociaż przyznam, że jedyna tradycyjna forma do babki, którą mam, nie zachwyca mnie i ciągle powtarzam sobie, że potrzebuję ładniejszej, mniej kanciastej i delikatniejszej. Ale od czasu do czasu można upiec i w takiej. Nawet jeśli wiąże się to z późniejszym przycinaniem wierzchu, żeby ładnie ją wyrównać.
Czytaj dalej

Rustykalna babka piaskowa

To chyba ostatni z wielkanocnych przepisów, jakie uda mi się przygotować w tym roku. Kolejna babka, tym razem piaskowa. Przepis pochodzi ze starej, rozpadniętej na dwie części książki o gotowaniu i prowadzeniu domu. Niestety, wszystkie strony umożliwiające jej identyfikację zaginęły, a ona sama jest mocno nadgryziona zębem czasu. Jedyne, co można zauważyć, to skrawek niebieskiego koloru na grzbiecie, wątły ślad po okładce. Z tej książki moja mama zaraz po ślubie uczyła się gotować, teraz czasami korzystam z niej ja, chociaż większą część tej wiedzy moja rodzicielka mi przekazała gdzieś po drodze.

Czytaj dalej

Szybka babka ucierana

 

Święta zbliżają się coraz większymi krokami. Przypomina mi o tym nieustannie coraz większa liczba wielkanocnych reklam, gazetek, przepisów na idealne mazurki i wyrośnięte baby. O czekoladowych zajączkach i kurczaczkach w sklepach nie warto wspominać, bo te pojawiły się już wiele tygodni temu. Przyznam szczerze, że w tym roku Wielkanocy jeszcze nie czuję. Chyba mam za dużo na głowie, a czas zdaje się pędzić do przodu w niekontrolowany sposób. Niemniej jednak postanowiłam się nieco ogarnąć i wzbogacić bloga o kilka typowo wielkanocnych specjałów, których nieco tu brakuje.

Czytaj dalej