Wegańskie brownie z wiśniami

wegańskie brownie z wiśniami; brownie bez jajek; ciasto czekoladowe z wiśniami czekowiśnia

 

Po ostatnim dość emocjonalnym wpisie miałam w planach publikować regularnie jak dawniej. Naprawdę miałam taki plan. Ale jak to bywa, zwłaszcza u mnie, plan nie wypalił. Zajęłam się wymianą sprzętu, przenoszeniem danych i czyszczeniem dysków. Wszystko to, co normalnym ludziom zajmuje góra kilka dni ja robiłam niemal przez dwa tygodnie. Oczywiście nie bez przerwy. Właściwie to przerw było bardzo dużo, no dobra większość to były przerwy. Po prostu nie umiem tak się porządnie do czegoś wziąć i skończyć to w jakimś przyzwoitym czasie. Wszystko mi się ostatnio strasznie rozciąga.

Ale dość biadolenia, bo przynoszę Wam przepis na cudowne brownie. Zainspirowana moim super prostym ciastem jabłkowym, postanowiłam podobnie przygotować ciasto z wiśniami. A jakie może być lepsze ciasto z wiśniami niż czekoladowe? W każdym razie tak jak we wspomnianym cieście jabłkowym, zostawiłam wydrylowane wiśnie zasypane cukrem, żeby puściły sok. I potem ten sok był głównym płynem w cieście. Czyli właściwie to brownie czeko-wiśnia. Nie jest to mój pierwszy czeko-wiśniowy przepis w tym sezonie. Wcześniej robiłam taki placek na wzór amerykańskiego cherry pie. No i usmażyłam tonę dżemu wiśniowego z kakao. Co poradzić skoro po kilku latach nieurodzaju staruszka wiśnia w ogrodzie obrodziła tak, że starczyło na kilkanaście słoików dżemu, a i stada szpaków też się objadały. Nawet wspólnie tego nie przejedliśmy. W ogóle to w przeciągu ostatnich dwóch tygodniu wydrylowałam dziesiątki kilogramów wiśni. Zdarzyło się nawet tak, że w nocy w półśnie ręka zaczęła mi uderzać w łóżko, bo wydawało mi się, że znowu siedzę przed drylownicą. W sumie to nic nadzwyczajnego dla mnie. Czasami budzę się i stwierdzam, że głaszczę albo drapię brzeg łóżka, zupełnie jakby to był tyłeczek mojego Dextera.

Kolejna sprawa jeśli chodzi o brownie, to jest to wypiek wegański. Zapytacie dlaczego wegańskie brownie skoro weganką nie jestem? Z dwóch powodów. Po pierwsze zabrakło mi w domu jajek, a że jestem leniwa to pomysł wyjścia do sklepu nie został przeze mnie entuzjastycznie przyjęty. Pomyślałam sobie, że przecież mam sporo siemienia, z którego można zrobić wegański odpowiednik jajek, więc właściwie to czemu nie. I tak dochodzimy do drugiego powodu. Jestem absolutnie zafascynowana wegańskim pieczeniem. Jestem wychowana tradycyjnie po polsku na mięsie, jajkach i mleku, więc pieczenie czy w ogóle gotowanie tylko na bazie roślinnych produktów odkryłam dopiero jako dorosła osoba. Teraz muszę więc nadrobić lata nieświadomości i spróbować wszystkiego w wersji wege.

 

wegańskie brownie z wiśniami; brownie bez jajek; ciasto czekoladowe z wiśniami; czekowiśnia

 

Wegańskie brownie z wiśniami

 

1 – 1,2 kg wiśni
200 g cukru
3 łyżki siemienia lnianego
2/3 szklanki ciepłej wody
1 szklanka oliwy
300 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
3 łyżki kakao

 

Wiśnie myjemy i drylujemy. Przekładamy do sporej miski i zasypujemy cukrem. Przykrywamy i odstawiamy na jakąś godzinę, żeby puściły dużo soku.

Dużą blaszkę (moja ma jakieś 23×35 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 C.

Siemię mielimy w młynku do kawy i zalewamy ciepłą wodą. Mieszamy i zostawiamy na kilka minut, aż utworzy się tzw. glut. Wlewamy go wtedy do miski z wiśniami, a razem z nim oliwę. Mieszamy całość.

Mąkę, proszek, sól i kakao łączymy ze sobą. Wsypujemy do wiśni i dokładnie mieszamy. Gotowe ciasto przekładamy do blaszki i pieczemy 45-50 minut.

Po wyjęciu ciasto będzie bardzo miękkie. Oczywiście można je wtedy jeść jako pudding. Jeśli jednak chcecie mieć brownie nadające się do pokrojenia, to trzeba je ostudzić do temperatury pokojowej, a potem włożyć na kilka godzin do lodówki.

 

 

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.