Najprostsze faworki

najprostsze faworki; chrust; chruściki; Tłusty Czwartek; karnawał; modern taste; fotografia kulinarna

 

Faworki, zwane też w niektórych kręgach chrustem, to obok pączków chyba ulubiony przysmak jedzony w zarówno w Tłusty Czwartek, jak i w okresie całego karnawału. W starym zeszycie z przepisami mojej mamy mam kilka przepisów na faworki, ale szczerze mówiąc co roku wybieram ten, którym chcę się dzisiaj z Wami podzielić. Dlaczego akurat ten? Trudno powiedzieć, może po prostu dlatego, że jest najprostszy ze wszystkich.

Kilka lat temu pisałam tu, że pączki to nie moja bajka, że w Tłusty Czwartek wolę pozwolić sobie na inne słodkie przyjemności jak na przykład kubek domowej gorącej czekolady. Trochę się od tego czasu zmieniło i pączki powróciły do moich łask, chociaż muszę być szczera i przyznać się, że nie smażę ich na Tłusty Czwartek. Ten jeden raz w roku wolę je kupić. Nie robię tego jednak w marketach, gdzie jakość pączków jest wątpliwa. Co roku po tłustoczwartkowe pączki idę do małego sklepu nieopodal mojego domu, który sprzedaje pączki z lokalnej piekarni. Takie prawdziwe, duże, z solidną porcją nadzienia.

Nie jest jednak tak, że w ogóle nie przygotowuje samodzielnie nic na Tłusty Czwartek. Co roku staram się, aby obok zakupionych pączków znalazło się także coś domowego. Czasami jest to churros lub gniazdka, ale zdecydowanie najbardziej lubię faworki. Jest z nimi co prawda trochę pracy, ale na pewno są prostsze w przygotowaniu niż pączki. Najwięcej energii i czasu zajmuje chyba rozwałkowywanie ciasta, aby było odpowiednio ciężkie. Ale i to ma swoje plusy, bo zawsze to kilka kalorii więcej spalonych przed tłustoczwartkowym obżarstwem.

 

najprostsze faworki; chrust; chruściki; Tłusty Czwartek; karnawał; modern taste; fotografia kulinarna

 

Faworki

 

½ kg mąki
1 łyżka masła
2 łyżki cukru pudru
1 jajko
1 łyżka octu lub spirytusu
4-5 łyżek śmietany 18%

olej do smażenia

 

Z podanych składników zagniatamy elastyczne ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 30 minut żeby odpoczęło.

Dzielimy ciasto na 2-3 części i każdą rozwałkowujemy na bardzo cienki placek. Kroimy na nieduże prostokąty. Robimy niewielkie nacięcie przez środek każdego prostokąta i przekładamy jeden z końców przez otwór.

Smażymy na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor z obu stron. Po usmażeniu odsączamy na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu. Posypujemy cukrem pudrem.

 

 

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.