Czekoladowe cupcakes

czekoladowe cupcakes; babeczki czekoladowe; czekolada; krem czekoladowy; fotografia kulinarna

Zaglądają tu jacyś miłośnicy czekolady? Wiem, że za bardzo o Was nie dbam, ale i tak mam nadzieję, że czasami o mnie pamiętacie. Dziś post specjalnie dla tych, którzy do szczęście potrzebują czekolady. Bardzo dużo czekolady. Nawet tacy czekoladowi ignoranci jak ja czasami o niej marzą i najchętniej wykąpali by się w czekoladowej rzece, albo jeszcze lepiej, spędzili weekend w fabryce Willy’ego Wonki.

Będę z Wami szczera. Mogę żyć bez czekolady. Naprawdę. Zazwyczaj w ogóle o niej nie myślę a moje kulinarne pragnienia i fantazje krążą jak sępy wokół innych smaków. Przychodzą jednak takie dni, że mam ochotę przytulić do siebie całą czekoladę świata, a przynajmniej pokaźną część półki najbliższego sklepu. I wcale nie chodzi tu o hormony i inne kobiece historie, które to tak wspaniałomyślnie dają nam wymówkę, żeby raz w miesiącu zapomnieć o diecie i zanurzyć się w cukrowym szaleństwie. Nic z tych rzeczy. Po prostu raz na jakiś czas mój organizm domaga się czekolady. Tak po prostu. Na nic zdają się moje tłumaczenia, że przecież są lepsze smaki, że czekolada ma w sobie podstępną laktozę, z którą się nie lubimy. Czekolada musi być i koniec.

Czekoladowe cupcakes to właśnie dzieło, które powstało podczas jednego z takich tajemniczych ataków czekoladoholizmu (czekoholizmu?) W samych babeczkach czekolady nie ma, bo nawet ja znam granice, których nie powinno się przekraczać. Za to pokaźna ilość kakao sprawia, że babeczki są bardziej czekoladowe od czekolady. Nie żartuję, spróbujcie sami. Za to w kremie zmieściły się aż dwie całe czekolady, co jest pokaźną ilością jeśli zauważymy, że jest tylko 10 babeczek. No dobra, nie cały krem na nie poszedł, trochę zjadłam sama. W każdym razie czekoladowe cupcakes są świetne i zdecydowanie powinniście je upiec. Poza tym pamiętajcie, że to doskonała okazja do wyskrobywania misek i oblizywania łyżek. A jak wszyscy dobrze wiemy, w tym co zostało na naczyniach nie ma kalorii.

czekoladowe cupcakes; babeczki czekoladowe; czekolada; krem czekoladowy; fotografia kulinarna

czekoladowe cupcakes; babeczki czekoladowe; czekolada; krem czekoladowy; fotografia kulinarna

 

Czekoladowe cupcakes

babeczki
170 g mąki
1 ¼ łyżeczka proszku do pieczenia
¼ łyżeczki soli
30 g ciemnego kakao
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
113 g masła, rozpuszczonego
120 g cukru
1 jajko
200 ml mleka
2 łyżki śmietany 18%

krem czekoladowy
200 g dobrej jakości ciemnej czekolady
200 g śmietanki 30%

Piekarnik nagrzewamy do 180C. Wykładamy papilotkami formę na 10 muffinek.

Mąkę mieszamy z proszkiem, kakao, solą i kawą. Jajko ucieramy z cukrem. Gdy zrobi się puszyste wlewamy powoli rozpuszczone masło i ucieramy do połączenia się składników.

Do masy maślano jajecznej dodajemy na przemian suche składniki i mleko, zaczynając i kończąc suchymi składnikami. Na końcu dodajemy śmietanę i dobrze mieszamy.

Napełniamy formę do muffinek do ok. ¾ wysokości. Pieczemy przez 15-18 minut, aż patyczek wbity w ciasto będzie suchy. Wyjmujemy z piekarnika i wykładamy babeczki do całkowitego wystygnięcia.

Zabieramy się za przygotowanie kremu. Czekoladę łamiemy lub siekamy na małe kawałki. Śmietankę podgrzewamy. Kiedy prawie zacznie wrzeć (ale nie będzie się jeszcze gotować) zdejmujemy z ognia i zalewamy czekoladę. Zostawiamy na 5 minut. Po tym czasie mieszamy aż do uzyskania gładkiej masy. Przykrywamy folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni czekolady i zostawiamy do wystygnięcia na 2-3 godzin, lub tak długo aż czekolada będzie bardzo gęsta. Czekoladę można rozpuścić poprzedniego dnia i zostawić w temperaturze pokojowej na całą noc.

Wystudzoną czekoladę ucieramy mikserem przez ok. minutę aż lekko pojaśnieje i zrobi się puszysta. Krem przekładamy do rękawa cukierniczego i  dekorujemy wystudzone babeczki.

 

 

Zapisz

Zapisz

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on TumblrEmail this to someone

admin