Piernik staropolski

piernik staropolski; piernik dojrzewający; Boże Narodzenie; Święta; piernik z powidłami

 

Zawartość sklepowych półek i reklamy w telewizji dobitnie wskazują, że Święta są tuż-tuż. Tak więc najwyższy czas zacząć się przygotowywać. A czy jest na to lepszy sposób niż pieczenie piernika? Może tylko zabawa w lukrowanie pierniczków, ale po godzinach spędzonych nad nimi w zeszłym roku jakoś mnie do tej aktywności nie ciągnie. W każdym razie w tym roku stawiam na to, co proste. Postanowiłam więc zmierzyć się ze staropolskim piernikiem. Wbrew pozorom to nic nader skomplikowanego. Wystarczy tylko pamiętać, żeby odpowiednio wcześniej przygotować ciasto, które musi mieć czas dojrzeć.

Przepis pochodzi oczywiście od Lucyny Ćwierczakiewiczowej, ale dokonałam w nim małych zmian. Po pierwsze zmniejszyłam nieco ilość cukru, bo ta w oryginalnej recepturze wydawała mi się zdecydowanie za duża. Po drugie zastąpiłam smalec masłem. Nie wiem jak Wy, ale ja za smalcem w wypiekach nie przepadam. Mimo tych zmian piernik wyszedł nadzwyczaj smaczny i zaraz po spróbowaniu pierwszego kawałka żałowałam, że upiekłam go z połowy oryginalnej porcji.

Jeśli więc jeśli marzy się Wam staropolski piernik na świątecznym stole, to właśnie nadszedł ostatni moment na przygotowanie ciasta. Pamiętajcie, że musi dojrzewać przynajmniej dwa tygodnie, a potem poleżeć przełożone jeszcze jakieś 3 dni. Do przełożenia warto użyć dobrej jakości powideł śliwkowych, najlepiej tych domowych. Jeśli jednak wolicie inny dżem, to jak najbardziej można powidła nim zastąpić.  

 

piernik staropolski; piernik dojrzewający; Boże Narodzenie; Święta; piernik z powidłami

piernik staropolski; piernik dojrzewający; Boże Narodzenie; Święta; piernik z powidłami

piernik staropolski; piernik dojrzewający; Boże Narodzenie; Święta; piernik z powidłami

 

Piernik staropolski

250 g miodu
180 g cukru
150 g masła
2 jajka
500 g mąki
1 ½ łyżeczki sody
4 łyżki mleka
½ łyżeczki soli
2 łyżeczki dobrej przyprawy do piernika

Miód, cukier i masło rozpuszczamy w garnku. Podgrzewamy tak długo, aż zaczną się gotować. Gorącą mieszanką zalewamy mąkę i mieszamy. Sodę i sól dodajemy do mleka i mieszamy do rozpuszczenia się. Do przestudzonej mąki wbijamy jajka i mieszamy, aż dobrze połączą się z masą. Najlepiej robić to drewnianą łyżką, ale można też użyć miksera z końcówka do gęstego ciasta. Kiedy jajka połączą się z mąką wlewamy mleko z soda i solą i znowu mieszamy do połączenia się składników. Na koniec dodajemy przyprawę do piernika i mieszamy tak długo, aż równomiernie połączy się z ciastem.

Tak przygotowane ciasto przelewamy do kamionkowego naczynia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej 2 tygodnie, a najlepiej na 4-6 tygodni.

Kiedy piernik dojrzeje wyjmujemy go z kamionkowego naczynia i dzielimy na trzy równe części. Każdą rozwałkowujemy na prostokąt o grubości ok. 1 cm. Nagrzewamy piekarnik do 180C. Pieczemy blaty na wyłożonej papierem blasze przez 12-15 minut. Studzimy na kratce.

Wystudzone blaty przekładamy powidłami. Obciążamy od góry i zostawiamy w chłodnym miejscu na 2-3 dni. Po tym czasie piernik jest gotowy. Teraz wystarczy polać go ulubioną polewą czekoladową lub lukrem.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on TumblrEmail this to someone

admin

  • mój piernik jeszcze leżakuje, mam nadzieję że też wyjdzie pyszny 🙂

  • gin

    Moje ciasto już sobie dojrzewa w lodówce… Nie mogę się tego piernika doczekać! 🙂