Dyniowe ciasteczka owsiane

Nigdy nie był ze mnie ciasteczkowy potwór. Lubię ciastka, nie ukrywam tego. Są słodkie więc nie ma się czemu dziwić, ale to jednak nie jest to co najbardziej mi odpowiada. Zawsze wydawały mi się takie zwyczajne, raczej mało imponujące i nie wywołujące oczopląsu i ślinotoku. Ale ostatnio zauważyłam, że ciastka też mogą mieć ten efekt wow, który mam na myśli. I tak doszłam do tego, jak według mnie powinny wyglądać idealne ciasteczka.

Po pierwsze muszą być miękkie w środku i mocno chrupiące na zewnątrz. To warunek, bez którego po prostu nie ma dobrych ciastek. Kropka. Ciasteczka muszą chrupać w zębach, to jedna z tych rzeczy, której absolutnie nie należy kwestionować. Po drugie powinny być uniwersalne. Z jednej strony pyszny deser i słodka przyjemność, z drugiej możliwość zrobienia z nich fajnej przekąski, która nie rujnuje całkowicie podejmowanego kolejny raz postanowienia o zdrowszym odżywianiu. Takie ciasteczka można zabrać do szkoły czy do pracy i nawet zabłysnąć wśród znajomych i współpracowników jako zdolny i kreatywny kucharz-entuzjasta bycia fit. Czy jest teraz coś modniejszego? Moje ciasta dyniowe powstały między innymi jako element posiłku do pracy. Są napchane wszystkimi zdrowymi i odżywczymi rzeczami jakie w momencie pieczenia miałam pod ręką. Nie żartuję, sypałam to zdrowie po kolei jak leciało 🙂

Na koniec zostawiłam sobie smak, bo ciasteczka muszą być pyszne. Przecież inaczej nikt by ich nie jadł. Z ciasteczkami mam ten problem, że zazwyczaj nie ma w nich żadnego kremu, więc cały smak musi być w samym ciastku. Tu mamy oczywiście dynię. A jak dynia to obowiązkowo muszą być korzenne przyprawy. Możecie dać inne niż ja, zamieniać je, dodawać i odejmować, ale nie radzę całkowicie z nich rezygnować, bo ciasteczka mogą wtedy wyjść mdłe. Poza tym nie oszukujmy się, czy da się przeżyć jesień bez korzennych przypraw? Nie wydaje mi się to możliwe 🙂

 

Dyniowe ciasteczka owsiane

 

250 g puree z dyni
100 g masła, stopionego
2 jajka
1/4 łyżeczki kardamonu
100 g brązowego cukru
2 łyżki miodu
320 g mąki
1 łyżeczka cynamonu
300 g płatków owsianych
50 g amarantusa
40 g siemienia lnianego

 

Nagrzewamy piekarnik do 180 C, wykładamy blachę papierem do pieczenia.
Jajka ucieramy z cukrem i miodem. Dodajemy masło oraz puree z dyni i dobrze mieszamy. Następnie dodajemy wszystkie suche składniki oraz przyprawy. Mieszamy, najlepiej drewnianą łyżką, aż całość dobrze się połączy. Lekko zwilżamy dłonie wodą. Nabieramy niewielkie porcje ciasta i dłońmi formujemy kulki wielkości mniej więcej orzecha włoskiego. Układamy na blasze i spłaszczamy. Pieczemy przez 15-20 min, a następnie studzimy na kracie.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on TumblrEmail this to someone

admin

  • świetne, no i dyniowe!

  • Takie ciasta zjadłby chyba każdy bez zbędnego gadania: )

  • Kocham taaaakie ciasteczka 🙂 idealne do kawusi….
    Serdeczności!!!

  • wow piękne a do tego owsiane, mniam:)

  • Anonymous

    jajka maslo cukier to chyba nie samo zdrowie? hmmm…..

    • Według mnie wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko znać umiar. Jajka to dla mnie samo zdrowie, naturalne masło też. Cukier może nie do końca, ale przecież to ma być deser. Poza tym w porównaniu do tego, co jest w ciastkach ze sklepu, te są naprawdę zdrowe, nawet z tą odrobiną masła i cukru.